
Witaj na Trashka_pl BLOG
Prawdopodobnie jesteś tu przypadkiem — większość ludzi trafia w takie miejsca przypadkiem, brzmi jak wymówka, ale naprawdę jest statystycznie bardzo sensowną hipotezą.
Ten blog* (słowo „blog” od razu sprawia, że mam ochotę zwinąć się w kłębek, ale niech już będzie) nie jest „blogiem o modzie”, przynajmniej nie w takim sensie, w jakim internet chciałby to kategoryzować
(kategorie mają swoją pożyteczność, ale też niepokojącą tendencję do bycia mniejszymi niż rzeczywistość).
Jest raczej zbiorem prób:
prób zrozumienia, dlaczego materiały porzucone przez świat często mają więcej sensu,
niż te nowe. To jest coś, pomiędzy szkicownikiem a niewysłanymi listami.
Zobaczysz tu porzucone rzeczy. Głównie ubrania ale to tylko pretekst.
One są dla mnie czymś w rodzaju narzędzi do pracy z rzeczywistością — przykładowo: odwracalne materiały uczyły mnie, że znaczenia też da się przewracać na drugą stronę, albo obicia lustrzane w szalikach– że wszystko ma jakiś przeciwny tajemniczy sens.
Moje życie działa na zasadzie subtelnego reżyserowania wszystkiego, co opuszcza moją głowę.
A na przedmioty patrzę jak na przedłużenia naszych myśli.
No i llubię pracować rękami — nie z powodów romantycznych, tylko dlatego, że kiedy coś robię manualnie, mój mózg przestaje próbować mnie przechytrzyć.
Cieszę się, że tu jesteś.
Naprawdę.
**A w duchu mam nadzieję, że ten blog będzie miejscem, gdzie manifest spotka się z codziennością.
Być może okaże się, że sztuka użytkowa może być formą odzyskanej wolności.
Leave a comment